sobota, 22 czerwca 2013

Recenzja: "Połączenie"

"The Call" ("Połączenie")

Szczegóły:

Gatunek: thriller
Produkcja: USA
Premiera: 2013
Reżyseria: Brad Anderson
Scenariusz: Richard D'Ovidio
W rolach głównych: Halle Berry, Abigail Breslin, Michael Eklund

Recenzja:

 
Choć w planach mam obejrzenie około 200 filmów to wczorajszego wieczora nie oglądałam żadnego z "must see". Przez zupełny przypadek udało się wygrzebać naprawdę dobry thriller. Zacznę jednak od początku. W głównej roli zobaczymy Halle Berry. Przez dłuższą chwilę musiałam zastanawiać się czy widziałam ją w choć jednym dobrym filmie. Kojarzę ją głównie z gniotów albo z superprodukcji jak "Śmierć nadejdzie jutro" (ulubiony Bond mojego brata, oczywiście dzięki scenie w której Berry wychodzi, niczym Wenus, z morza;), czy serii X-man. W tym filmie choć nie powala swoją grą aktorską to muszę uznać tę rolę za jej najlepszą kreację (oczywiście z filmów z jej udziałem, które widziałam). U jej boku zobaczymy Abigail Breslin, która tutaj jest już prawie dorosłą nastolatką, a ja kojarzę ją z ról w których była dzieckiem jak "Wyspa Nim" czy "Bez Mojej Zgody". Najlepiej zagraną postacią w filmie jest jednak rola "psychopatycznego psychopaty", jak zdążyłam go ochrzcić ze względu na naprawdę zjechaną psychikę. Postać tę wykreował Michael Eklund, którego nie kojarzę z żadnej innej produkcji. Film opowiada historię rejestratorki z linii alarmowej, która pomaga uprowadzonej dziewczynie w...przeżyciu. Produkcja ta stworzona przez Andersona, reżysera "Mechanika", to rasowy thriller. Mocno trzyma w napięciu przyznam, że nie pamiętam, która produkcja ostatnich lat tak mocno zmuszała mnie do trzymania kciuków za główną bohaterkę. Nie zabrakło również scen, które przerażały oraz takich na których bałam się spojrzeć na ekran z większą śmiałością niż przez palce. Pierwsza godzina upływa błyskawicznie a zawdzięczamy to świetnemu montażowi, który w połączeniu ze zdjęciami, daje widzowi poczucie wizualnej doskonałości - choć może słowo doskonałość jest użyte przeze mnie na wyrost, muszę stwierdzić, że oba te elementy narracji bardzo przypadły mi do gustu. Cały film trwa półtorej godziny, więc cóż dzieje się takiego na końcu, że nagle odczuwamy lekkie znużenie? Otóż akcja staje się przewidywalna do szpiku kości, a początkowa fascynacja losami bohaterów gdzieś znika. Jednak ostatnie 2 minuty to już zaskoczenie dla widza. Moja końcowa ocena wynika z uśrednienia całości filmu, niemniej jednak jestem przekonana, że znajdą się odbiorcy, którzy wystawią filmowi o punkt niższą ocenę, ale będą i tacy, którzy podniosą ją o jeden poziom wyżej.

Ocena końcowa: 7

11 komentarzy:

  1. Berry kojarzę głównie z - rynsztokowej wręcz - produkcji zatytułowanej "Kobieta-Kot", lecz nie mogę powiedzieć, iż jest ona złą aktorką. Bądź co bądź nie oglądałem ostatnio żadnego dobrego thrillera, więc chyba skuszę się na Twoją propozycję i oglądnę "Połączenie". :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachecony! Dopisuje do listy na przyszly tydzien :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Maciej i Grzegorz - czekam na wasze opinie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opinia chyba taka jak pozostałych. Zaczyna się mocno, ale czym dalej tym gorzej: bohaterowie robią momentami straszne głupoty, a akcja staje się do bólu przewidywalna. 6.5/10. Aha i jeszcze jedno - HB zdecydowanie lepiej w tej fryzurze:
      http://www.thestylerebels.com/wp-content/uploads/2012/07/Halle-Berry.jpg ;)

      Usuń
  4. Wygooglałam tego Eklunda i jego twarz była jakaś znajoma, przejrzałam listę produkcji w których brał udział i bingo jest; grał w jednym odcinku Supernatural, nie ma to jak kojarzyć aktora z taka ilością filmów na koncie tylko z małą rólka w serialu ;D A czy Berry czasem kiedyś Oskara nie dostała? Bo ja również głównie kojarzę ją z takich miernych ról jak kobieta-kot czy Storm z X-menów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dostała za rolę w filmie "Czekając na Wyrok" z 2002 roku (Premiera w Polsce). Bardziej kojarzę ją jednak z tego, że osobiście odebrała Złotą Malinę, za film "Kobieta-Kot", co raczej nieczęsto się zdarza w Hollywood;)

      Usuń
  5. Właśnie szukam fajnego thrillera na wieczór, więc cieszę się, że tu zajrzałam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz już po to podziel się opinią:)

      Usuń
  6. Film niezle zrobiony,chociaz po czesci przewidywalny jednak bardzo poprawnie nakrecony

    OdpowiedzUsuń
  7. ten film jest jak Skoda Roomster
    ( http://i.wp.pl/a/f/jpeg/9786/Skoda-Roomster-6.jpeg )
    pierwsza połowa (większa połowa) była napisana przez rewelacyjnego scenarzystę z ambicjami na zdobywanie nagród, fantazją i umiejętnością budowania porywającej historii ze znanych już elementów. Niespodziewanie ten scenarzysta zmarł... albo porwali go kosmici, albo coś innego, łotewer. A że napisy końcowe były już gotowe i nie chcieli wstawiać dodatkowego nazwiska w punkcie "scenariusz" postanowili że od momentu gdzie telefon zostaje upuszczony film dokończą wykorzystując pracę zaliczeniową jaką ten scenarzysta pisał na zaliczenie "wstępu do klasyki sztampowych scenariuszy" na pierwszym roku studiów.
    I tak powstał film rewelacyjny do momentu X i mocno przewidywalny i rozczarowujący po tym momencie. Aż głośno westchnąłem i powiedziałem "szkoda" bo gdyby nie umarł lub nie stracił rozumu scenarzysta przedwcześnie to za kilka lat ten film byłby przerabiany jako klasyka gatunku a tak to Katarzyna dała mu tylko 7 i huj w bombki strzelił. A szkoda bo jest dobrze a mogło być rewelacyjnie i przełomowo.

    OdpowiedzUsuń